Stambuł – największe miasto Europy*

* Wiem, wiem – Stambuł leży na pograniczu Europy i Azji. Nie zmienia to jednak faktu, że jego większa część oraz ta najstarsza znajduje się po europejskiej stronie.

Około godziny 9 rano wjeżdżamy do Stambułu. Z lekkim zaskoczeniem bez problemu udaje się nam dotrze do samego centrum miasta. Samochód parkujemy na parkingu przy ul. Tavukhane, który znajduje się tuż przy Błękitnym Meczecie. Kilka kroków i jesteśmy w centrum wszelkich najważniejszych atrakcji miasta. Wow!

Najpierw skierowaliśmy się w stronę Błękitnego Meczetu. Ku naszemu zaskoczeniu wstęp do niego jest bezpłatny. Choć z zewnątrz jest imponujący (niestety nie oddają tego zdjęcia) to jego wnętrze nie powala.

Po drugiej stronie alei znajduje się mój gwóźdź programu – Hagia Sofia. Tu niestety musieliśmy odstać chwilę w kolejce do kasy i za wstęp zapłacić. Było warto! Choć znów nie oddają tego zdjęcia – z zewnątrz sprawia wrażenie skromniejszej świątyni od Błękitnego Meczetu (nie oznacza to że nie robi wrażenia, po prostu jest bardziej zniszczona). Za to wnętrze imponuje. Zresztą zobaczcie sami:

Niesamowite jest to, że pomimo setek lat muzułmańskiej historii aż po dziś dzień można odnaleźć wiele śladów świadczących o chrześcijańskiej przeszłości budowli. Konfrontując historię Hagii Sofii z pałacem papieskim w Awinionie zaczynam mieć poważne wątpliwości, która cywilizacja ma większy szacunek do obcej kultury i zabytków…

Następnie poszliśmy do Topkapı. Ten ogromny, bogato zdobiony XV-wieczny pałac z osmańskimi skarbami znajduje się tuż za Hagią Sofią. To co jest jego cechą charakterystyczną to ogromna ilość mozaikowych zdobień.

Dwieście metrów od wejścia do Hagii Sofii znajduje się Cysterna Bazyliki. Jest to ogromne podziemne pomieszczenie, które w przeszłości służyło za magazyn wody pitnej dla mieszkańców miasta.

Następnie poszliśmy na Wielki Bazar. Jest to kolejne miejsce zaliczane do „must have” dla odwiedzających Stambuł. Ma on powierzchnię 30 hektarów, liczy 61 ulic a prowadzą do niego 22 bramy. Mieści się tam około 3500 sklepików, restauracje i kawiarnie, dwa meczety i cztery fontanny. Sprzedaje się tu między innymi przyprawy, biżuterię, wyroby garncarskie oraz dywany.

Popołudniu nadszedł czas na opuszczenie miasta i udanie się na wschód. Jak się okazało po Stambule jeździ się łatwo i przyjemnie tylko przed południem. Teraz, po godzinie 16:00 całe miasto stoi w gigantycznych korkach. Gdy docieramy na parking, gdzie przez cały dzień stał nasz samochód, okazało się, że nasze auto blokuje kilkanaście innych aut zaparkowanych na środku parkingu szczelnie go wypełniając. Pierwsza moja myśl: będziemy musieli poczekać kilka godzin, aż przyjdą właściciele tych aut i odjadą, umożliwiając nam tym samych opuszczenie parkingu. Nic bardziej mylnego! Dwóch panów obsługujących parkin w przeciągu paru minut przeparkowało tymczasowo kilkanaście aut umożliwiając nam wyjazd z parkingu. Tak naprawdę zrobili to szybciej niż my zapakowaliśmy się z powrotem do auta. Wszyscy byliśmy pod ogromnym wrażeniem :-O . Następnie pomimo korków udaje nam się dotrzeć do pobliskiej autostrady i Mostem Bosforskim opuścić europejską część miasta. Przed nami już tylko Azji!

cdn.

PS. Ten wpis przygotowywałem ponad dwa lata (od grudnia 2019 r.). Mam nadzieję, że na kolejne nie trzeba będzie tak długo czekać 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s