Wspomnienia…

Serce gdzieś we Władywostoku

Ciągle nie mogę się zebrać, aby dokończyć opis wyprawy z 2018 r. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby powspominać wydarzeń sprzed roku. Równo rok temu, 366 dni temu (mamy rok przestępny) dotarliśmy do punktu zwrotnego naszej najdłuższej wyprawy, do Władywostoku. Pisząc „zwrotnego” nie koniecznie mam na myśli, że to miasto odmieniło nasze życie co bardziej fakt, że po dotarciu do Władywostoku zaczęliśmy drogę powrotną do Polski.

Złoty Most (Золотой мост – Golden Bridge in Vladivostok)

Dotarcie do tego miasta okupiliśmy kilkunastoma tysiącami przejechanych kilometrów, spania w niekoniecznie komfortowych warunkach i, nie licząc wyspy Olchon na Bajkale oraz Irkucka, ciągłą jazdą samochodem przez wiele dni. Ale było warto!

Most robi wrażenie, a jeszcze bardziej to, że znajduje się on na drugim krańcu świata 🙂

I do tego zobaczyć auto z Polski we Władywostoku – to jest coś!

Ahh, wspomnienia. Dzięki nim ruszyć w podróż można w dowolnym momencie.

Już nie możemy się doczekać, kiedy wspomnienia z Rosji zastąpimy nową wyprawą. Wyprawą życia!

A na koniec mały muzyczny bonus 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s